Belgia: na polach Waterloo

Napoleon skończył się pod Waterloo. W związku z tym, że ja już wkrótce kończę swój wolontariat w Brukseli, postanowiłam wybrać się tam, gdzie kończą wielcy 🙂 🙂 Zgaduję jednak, że jesteśmy w nieco odmiennych nastrojach. Klęska Napoleona pod Waterloo w 1815 roku położyła kres jego imperialistycznym planom. Zapraszam na spacer po polach, które były świadkiem wielkiej batalii mającej wpływ na losy Europy.

O Waterloo słyszał chyba każdy, czy to za sprawą Napoleona, czy dzięki piosence Abby. Nie wszyscy wiedzą jednak, że miasteczko to leży w Belgii, całkiem niedaleko Brukseli (ok. 20 kilometrów na południe).

Pod presją europejskich państw Napoleon abdykował w 1814 roku i został zesłany na wyspę Elbę położoną na Morzu Śródziemnym. W czasie, kiedy mocarstwa europejskie zajęte były decydowaniem o dalszych losach kontynentu i wypracowywaniem nowych zasad ładu europejskiego na Kongresie Wiedeńskim, Napoleon powrócił do Francji i rozpoczął swoje słynne 100 dni. 18 czerwca 1815 roku, 15 kilometrów od Brukseli sprzymierzone siły pod dowództwem księcia Wellingtona oraz marszałka Blüchera stanęły naprzeciw armii Napoleona. W bitwie udział wzięło ok. 200 tysięcy żołnierzy, z czego ok. 1/4 z nich zginęła w ciągu zaledwie jednego dnia. Porażka armii francuskiej przypieczętowała postanowienia Kongresu Wiedeńskiego dotyczące przyszłych losów Europy. Sam Napoleon został po raz kolejny zmuszony do abdykacji. Zesłano go na wyspę Świętej Heleny, gdzie kilka lat później zmarł.

Waterloo – nie tylko pola

Waterloo to niewielkie miasteczko, a większość obiektów związanych z Napoleonem znajduje się w okolicy i dojście do nich pieszo nie jest raczej możliwe. Sądzę, że najwygodniej jest przyjechać tu samochodem, choć połączenia autobusowe oczywiście istnieją. Tyle tylko, że (zwłaszcza w weekendy) są one dość rzadkie – w niedzielę ok. 18.00, kiedy chciałam wrócić z Memorial 1815 do Waterloo, musiałabym czekać 1,5 godziny na następny autobus! Pozostało więc ratowanie się stopem. Z Brukseli na dworzec w Waterloo kursują pociągi (ok. 4 euro w jedną stronę a w promocji weekendowej w obie strony). Jest też autobus kursujący z dworca Gare du Midi. Szczegóły na stronie internetowej.

Jeśli chcecie „zwiedzić Waterloo”, to do wyboru macie następujące punkty programu:

  1. Muzeum Wellingtona (7,5 euro)
  2. Memorial 1815, w skład którego wchodzą: muzeum, panorama przedstawiająca sceną bitwy, Kopiec Lwa i zabudowania Hougoumont (16 euro)
  3. Ostatnia siedziba główna Napoleona (5 euro)
  4. Ferma Mont-Saint-Jean (7,5 euro)

Można też kupić bilet uprawniający do zobaczenia wszystkich tych atrakcji, a koszt takiego karnetu to 20 euro. Ja wybrałam tę właśnie opcję, ale zobaczyłam jedynie dwie pierwsze miejsca. Potem byłam już zbyt umozolona, a na dodatek ostatnia siedziba Napoleona i ferma Mont-Saint-Jean położone są kilka kilometrów od Memorial 1815. Tak jak pisałam, w weekendowe popołudnia nie ma zbyt wielu autobusów kursujących pomiędzy poszczególnymi obiektami więc sam dojazd byłby problemem. Szczegóły na stronie internetowej.

Jeśli tylko nie jesteście fanatykami historii i Napoleona, myślę, że sama wizyta w Memorial 1815 powinna was usatysfakcjonować. Odwiedzenie wszystkich czterech miejsc to już raczej zabawa dla tych najbardziej zdeterminowanych.

Muzeum Wellingtona

Muzeum znajduje się w miasteczku Waterloo, naprzeciwko informacji turystycznej. W tym budynku brytyjski książę Wellington spędził ostatnią noc przed bitwą. Muzeum jest niewielkie, zwiedza się je z audioprzewodnikiem i moim zdaniem zainteresuje raczej zadeklarowanych wielbicieli historii.

muzeum-waterloo.JPG
Muzeum Wellingtona z zewnątrz – budynek ma ok. 300 lat

W muzeum obejrzeć można np. protezę nogi lorda Uxbridge’a oraz łóżko, w którym zmarł po bitwie adiutant Wellingtona Alexander Gordon. Znajdują się tu także liczne plany bitwy i rozkazy wysyłane przez dowódców. W budynku, w którym kiedyś miesiła się karczma, książę Wellington wieczorem po bitwie sporządził informację o zwycięstwie, która miała zostać wysłana do Anglii.

lozko
Łóżko, w którym zmarł adiutant Wellingtona

Memorial 1815

Ten kompleks znajduje się pod Waterloo, można się tam dostać autobusem lub samochodem (piechotą jest to teoretycznie możliwe, ale to naprawdę kawał drogi). Znajdziemy tu bardzo nowoczesne, multimedialne muzeum przybliżające sytuację polityczną i społeczną czasów Napoleona, a także wiele eksponatów dotyczących bezpośrednio samej bitwy pod Waterloo. Do obejrzenia jest także trójwymiarowy film „W sercu batalii”, który pozwala uzmysłowić sobie, ile osób poniosło śmierć w wyniku tego starcia.

8910

W okrągłym budynku nieopodal muzeum podziwiać można 110-metrowe płótno przedstawiające panoramę bitwy pod Waterloo. Zostało ono namalowane w 1912 roku przez Louisa Dumoulina. Podziwiać je można przy akompaniamencie efektów dźwiękowych imitujących odgłosy bitwy. W tym samym budynku, w którym znajduje się panorama, można też za pomocą specjalnych gogli i słuchawek obejrzeć symulację starcia.

panoramapanorama 2panorama-3

Punktem kulminacyjnym wycieczki do Waterloo jest wdrapanie się na 40 – metrowy pagórek – kopiec Lwa –  usypany przez miejscowe kobiety niedługo po bitwie. Miejsce wybrano nieprzypadkowo – to tutaj został ranny Wilhelm Orański, późniejszy król Holandii (w tamtych latach Waterloo znajdowało się na terytorium Holandii). Lew znajdujący się na szczycie spogląda w stronę Francji, z czego podobno niespecjalnie był zadowolony książę Wellington. Wejście na górę po 226 schodkach gwarantuje zadyszkę, ale za to daje możliwość podziwiania rozległej panoramy pól, które przed dwustu laty były areną krwawych starć.

selfie_kopiec
Selfie z lwem

37

2
Widok z Kopca Lwa

Ostatnim punktem programu, na jaki starczyło mi czasu i siły, było zwiedzenie Hougoumont. Znajdował się tutaj zameczek, o który toczyły się szczególnie zaciekłe walki, o których mówi się, że były bitwą w trakcie bitwy. Dziś te pozornie nienajlepiej zachowane zabudowania skrywają zaskakująco nowoczesną wystawę, która obejmuje m.in. pokaz filmu prezentującego przebieg zmagań o Hougoumont. Do zabudowań można dojść polną dróżką (ok. 1,2 km. od Kopca Lwa), w sezonie turystycznym można także dojechać bezpłatnym autobusem (oczywiście, że polecam spacer!).

6
Obrońcy bramy północnej – obrona tej bramy to jeden z kluczowych momentów bitwy
groby
Dwa groby – jedynie major Edward Cotton oraz kapitan John Lucie Blackman dostąpili zaszczytu pochowania w Hougoumont. Większość żołnierzy pochowano na cmentarzach w Brukseli i okolicach.
kapliczka
Kaplica, w której gromadzono rannych żołnierzy.
pomnik
Miejsce pamięci ku czci żołnierzy francuskich

Tak jak pisałam wcześniej, do ostatniej siedziby głównej Napoleona ani do fermy Mont-Saint-Jean nie udało mi się dotrzeć i przyznaję, że jakoś szczególnie nie żałuję. Wizyta w miejscach, które opisałam powyżej wyczerpała moją potrzebę dalszego pogłębiania wiedzy o bitwie pod Waterloo 🙂

Ktoś z was tam dotarł? Jak wrażenia?

Jedna myśl na temat “Belgia: na polach Waterloo

  1. Belgia to kraj, który był celem mojej pierwszej zagranicznej podróży, ponad 20 lat temu. Od tamtego czasu zjeździłem pół świata, ale Belgia wciąż niezmiennie mnie fascynuje i przyciąga. Przy najbliższej okazji na pewno zajrzę do Waterloo. Dzięki za ten wpis.

Dodaj komentarz