Belgia: niebieski las Hallerbos

Niebieski lasHALLERBOS

O niebieskim belgijskim lesie wyczytałam gdzieś w internecie, potem ktoś mi o nim powiedział, a w kwietniu wszyscy mówili już tylko o tym. Byłaś? Jedziesz? Hiacynty już zakwitły? Ok, trzeba poczekać jeszcze tydzień. Zdążyłam w ostatniej chwili, kiedy część kwiatów już przekwitła. Ale i tak było ładnie, bo las i kwiatowe dywany to niezawodne połączenie.

Niebieski las znany jest jako Hallerbos i znajduje się ok. 20 kilometrów na południowy – zachód od Brukseli, niedaleko miasteczka Halle. W kwietniu i maju rozkwitają tam hiacynty – moim zdaniem są fioletowe, ale wszyscy mówią, że to niebieski las, więc jestem w stanie się zgodzić, że nie ogarniam kolorów. No zresztą powiedzcie sami, jaki to jest kolor?

hiacynty

Do Halle dojeżdża pociąg z Brukseli (3,70 euro), a potem są dwie możliwości. Można wsiąść w autobus, który odjeżdża spod dworca, albo można uderzyć z buta i po ok. 45 minutach spaceru dotrzeć do lasu. To drugie rozwiązanie jest, zdaje się, uważane za prawdziwy hardkor, bo kiedy zapytałyśmy pana w kasie na dworcu, jak mamy dojść do lasu na piechotę, odpowiedział nam, że to niemożliwe i że mamy wsiąść w autobus. Próbowałyśmy przekonać go, że damy radę, ale był nieugięty – piechotą się nie da i już. Otóż da się, tylko warto mieć mapę w telefonie, żeby wiedzieć, w którym kierunku iść.

Wszelkie techniczne szczegóły dotyczące transportu, tras spacerowych, a także bieżący monitoring hiacyntów znajdziecie na stronie internetowej https://www.hallerbos.be/en/. Polskie krokusy w Dolinie Chochołowskiej nie są chyba aż tak inwigilowane, choć nie mam wątpliwości, że w Tatrach skala turystycznego najazdu jest dużo większa.

1345Kiedy dotarłam tam 5 maja, kwiatki były lekko zdechłe. Mimo wszystko las i tak wyglądał efektownie. Do wyboru jest cała masa ścieżek, spokojnie można spędzić w tej okolicy cały dzień. Takich lasów podobno w okolicy jest więcej, ale ten jest najbardziej znany, dlatego też wszyscy uderzają tu.

6P1220369Warto zajrzeć również do Halle, miasta położonego nieopodal nad rzeką Senne. Mieszka tam ponad 30 tys. osób. W poszukiwaniu gorącej czekolady dotarłyśmy do centrum miasta, gdzie znajduje się m.in. ratusz i kościół, a także cała masa kawiarenek i restauracji. Spodziewałam się skromnej wioseczki z jednym sklepem, a ujrzałam całkiem przyjemne miasteczko. No i co najważniejsze – udało się znaleźć gorącą czekoladę!

halle-2halle-1halle-3

W drodze z Halle do niebieskiego lasu można spotkać takie oto zwierzaki:

7zwierzaki

Hiacynty zapraszają już za rok!


Zapisz

Dodaj komentarz