Korsyka mozolnie #2: skalny łuk w Corte

Niech się schowają wszystkie inne łuki triumfalne – te z Rzymu, Paryża i tysiąca innych miast. Łuk w Corte jest najlepszy, bo stworzony przez naturę. Zapraszam na piękny, widokowy, a przy tym nieco wymagający trekking w samym sercu korsykańskich gór!

Czytaj dalej „Korsyka mozolnie #2: skalny łuk w Corte”

Korsyka mozolnie #1: Monte Astu

Nie mogło być inaczej. Monte Astu (lub Monte Asto) to szczyt, u podnóża którego mieszkam, dlatego od niego zaczynam przegląd korsykańskich mozołów. Ten sylwestrowy, wcale nie tak łagodny spacer zainaugurował naszą przygodę z korsykańskimi pagórami. Wielkim finałem będzie – miejmy nadzieję – przejście szlaku GR20. Tymczasem zapraszam na północny wschód Korsyki, bo góra czeka!

Czytaj dalej „Korsyka mozolnie #1: Monte Astu”

Kazachstan: piekielny trekking w Niebiańskich Górach

Być w Kazachstanie i nie wybrać się na trekking? Mój mus mozołu nigdy by mi tego nie wybaczył! Poza tym górskie przebieżki w Niebiańskich Górach brzmią obiecująco, prawda? Myślicie, że było jak w niebie? Oczywiście, że nie. Zapraszam na opowieść o piekielnym trekkingu w Górach Niebiańskich!

Czytaj dalej „Kazachstan: piekielny trekking w Niebiańskich Górach”

Kazachski trójpak, czyli Kanion Szaryński, jeziora Kolsai i Kaindy

Ostateczna decyzja o wyjeździe do Kazachstanu zapadła niedługo po tym, kiedy zobaczyłam w internecie zdjęcia Kanionu Szaryńskiego. Krótki przegląd internetów pod kątem innych kazachskich atrakcji wykazał, że zapuszczając się w tamte rejony, koniecznie trzeba odwiedzić też jeziora Kaindy i Kolsai. Zapraszam do wspólnego mozołu w pięknym zakątku świata!

Czytaj dalej „Kazachski trójpak, czyli Kanion Szaryński, jeziora Kolsai i Kaindy”

Francja: 14 przystanków nad Loarą

Loara – jedna z najdzikszych rzek w Europie, nad którą jak grzyby po deszczu wyrastały zamki, pałacyki i okazałe rezydencje, a także – co nie mniej istotne – winnice. Zapraszam na krótki przegląd 14 miejsc, do których udało nam się dotrzeć podczas prawie 3-miesięcznego pobytu w tym rejonie Francji.

Czytaj dalej „Francja: 14 przystanków nad Loarą”

Kilimandżaro: mozołu historia prawdziwa. Część III – „W TRAKCIE”

To ta część relacji, w której w końcu staję na szczycie Uhuru Peak, najwyższym wierzchołku masywu Kilimandżaro! Od razu uprzedzam – tekst jest dość długi, ale i atak szczytowy był długi. Chciałam więc, byście mieli okazję choć w części poczuć to, co ja czułam, drepcząc bez końca w górę ciemną nocą w towarzystwie dzikiego wiatru. Zapraszam na Kilimandżaro!

Czytaj dalej „Kilimandżaro: mozołu historia prawdziwa. Część III – „W TRAKCIE””

Kilimandżaro: mozołu historia prawdziwa. Część II – „W TRAKCIE”

Druga część historii o mozole na Kilimandżaro to przelot do Afryki, który sam w sobie potrafi sponiewierać i początek trekkingu. Powoli, dostojnie będziemy dreptać przez gęsty, deszczowy las tropikalny i dotrzemy do pierwszego obozu. Drugiego dnia trekkingu wdrapiemy się na 3750 metrów. Pierwsze łyki ginger tea, pierwsza bezsenna noc w namiocie, zaskakujące odkrycia w dziedzinie higieny osobistej i dużo leżenia w namiocie – chodźcie ze mną na Kilimandżaro, będzie fajnie!

Czytaj dalej „Kilimandżaro: mozołu historia prawdziwa. Część II – „W TRAKCIE””

Kilimandżaro: mozołu historia prawdziwa. Część I – „PRZED”

8 września 2018 roku stanęłam na szczycie Kilimandżaro – nawet w tej chwili brzmi to dla mnie dość nierealistycznie. Zapraszam na pierwszy z serii wpisów o afrykańskim mozole. Skąd mi się to Kilimandżaro wzięło? Czego się obawiałam i po co tam poszłam? Skąd wzięłam pieniądze i gdzie szukałam kondycji? W skrócie – wszystko, co chcecie wiedzieć o moim trekkingu na Kilimandżaro, zanim jeszcze go rozpoczęłam! Zapraszam!

Czytaj dalej „Kilimandżaro: mozołu historia prawdziwa. Część I – „PRZED””

Koniec Francji, koniec świata, czyli mozół na Mont Saint Michel

To jedno z tych miejsc, o których usłyszałam nie wiem kiedy i nie wiem gdzie, ale od razu stało się zupełnie jasne, że muszę się tam znaleźć. I proszę bardzo – w pewien nieprzyjemny, mglisty i mroźny listopadowy dzień dotarłam do tego malutkiego miasteczka położonego na skalistej wyspie. Mont Saint Michel, jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc we Francji, serdecznie zaprasza! Uwaga! Tym razem, jak zresztą zawsze, bez mozołu się nie obędzie!

Czytaj dalej „Koniec Francji, koniec świata, czyli mozół na Mont Saint Michel”

Francja: safari i inne atrakcje Nantes

Nantes to siódme co do wielkości miasto Francji, które oferuje niecodzienne rozrywki. Tutaj możecie stanąć oko w oko z mechanicznym słoniem, a nawet przejechać się na jego grzbiecie, a także sączyć drinki w towarzystwie gigantycznego bociana w barze mieszczącym się na 32. piętrze wieżowca. Mnóstwo zieleni, parki, ogrody, muzea i sąsiedztwo Loary – chyba nie muszę przekonywać, że warto wybrać się na spacer po Nantes!

Czytaj dalej „Francja: safari i inne atrakcje Nantes”