Andora: kronika zachwytów (2)

Po kilku miesiącach od wyjazdu do Andory, siedząc w Warszawie i słuchając deszczu padającego za oknem, postanowiłam w końcu zebrać do kupy wszystkie andorskie zachwyty i umieścić je na blogu – ku potomności, bym nigdy nie zapomniała, jak piękna jest Andora! Zapraszam na drugą część kroniki zachwytów!

Czytaj dalej „Andora: kronika zachwytów (2)”

Andora: kronika zachwytów (część 1)

Przed wyjazdem do Andory wiedziałam o niej mniej więcej tyle, że istnieje i są tam góry. Uznałam, że to wystarczy. Nasz wyjazd do Andory zawdzięczamy koronawirusowi. Decyzję, że jedziemy akurat tam, podjęliśmy w sumie w ostatniej chwili, dość spontanicznie, po tym jak porzuciliśmy złudzenia, że uda się w tym roku zajrzeć w wymarzone Himalaje. Okazało się, że powodów do ochów i achów w Andorze nie brakuje! Zapraszam na przegląd moich prywatnych zachwytów!

Czytaj dalej „Andora: kronika zachwytów (część 1)”

Kirgiska bajka, czyli kanion Skazka

Mam takie przekonanie, że jeśli coś jest kanionem, to musi wyglądać dobrze. To przekonanie sprawdziło się całkowicie w przypadku kazachskiego kanionu Szaryńskiego. W trakcie pobytu w sąsiednim Kirgistanie postanowiliśmy sprawdzić, czy kirgiski kanion Skazka również zachwyca. Co ustaliliśmy? Czytajcie poniżej.

Czytaj dalej „Kirgiska bajka, czyli kanion Skazka”

Kirgistan: konno pod Pik Lenina. No, prawie.

Początkowo oględziny Piku Lenina w ogóle nie znalazły się w naszym planie zwiedzania Kirgistanu. Mimo, że mieliśmy aż miesiąc na mozoły w tym kraju, woleliśmy skupić się tylko na jego północnej części. Niestety popełniłam jednak strategiczny błąd – wpisałam w wyszukiwarce frazę „Pik Lenin base camp trekking”, popatrzyłam na zdjęcia i nasz los został przesądzony. Musimy tam jechać!

Czytaj dalej „Kirgistan: konno pod Pik Lenina. No, prawie.”

Kirgistan dzień po dniu, czyli miesiąc mozołu!

Oto pierwszy wpis dotyczący naszego pięknego, kirgiskiego mozołu. Na początek przygotowałam krótki, nieco powierzchowny rozkład jazdy – dzięki niemu będziecie mogli zobaczyć, jak rozplanowaliśmy miesięczny pobyt w Kirgistanie. Z czasem pojawią się szczegółowe opisy kolejnych etapów wyjazdu. Naszą przygodę rozpoczęliśmy 6 sierpnia 2019 roku na lotnisku w Warszawie, a zakończyliśmy 5 września, również na Okęciu. Co działo się pomiędzy…?

Czytaj dalej „Kirgistan dzień po dniu, czyli miesiąc mozołu!”

Wszystkie drogi prowadzą… na Korsykę!

To być może zaskakujące, ale wyobraźcie sobie, że Korsyka to nie tylko góry! Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o korsykańskich drogach: poskręcanych niczym wąż wijący się w konwulsjach, nierzadko wiodących nad przepaścią i zdecydowanie podnoszących ciśnienie! Jeśli więc zmęczyło was już chodzenie po górach, zapraszam do samochodu! Proszę zapiąć pasy, ruszamy w podróż!

Czytaj dalej „Wszystkie drogi prowadzą… na Korsykę!”

Korsyka mozolnie: jednodniowe trekkingi, czyli jak się zachwycić i nie umordować

Korsyka, czyli góra na wodzie, to raj dla poszukiwaczy mozołu. Choć może kojarzyć się raczej z pięknymi, piaszczystymi plażami i pławieniem się w lazurowej wodzie, to zapewniam, że miłośnicy mozołu nie będą się tu nudzić! W tym wpisie zebrałam kilka propozycji jednodniowych wypadów w góry – bardziej i mniej wymagających, ale zawsze pięknych! Zapraszam!

Czytaj dalej „Korsyka mozolnie: jednodniowe trekkingi, czyli jak się zachwycić i nie umordować”

Korsyka mozolnie: GR20 – część południowa. Relacja.

Po pięknym koszmarze północnego etapu GR20 przyszła pora na część południową. Będzie łatwiej, mniej mozolnie – mówili. Czy mieli rację? Zapraszam na relację z siedmiu dni wędrówki z wielkim finałem w Conca!

Czytaj dalej „Korsyka mozolnie: GR20 – część południowa. Relacja.”

Korsyka mozolnie: GR20 – część północna (2/2). Relacja.

GR20 Nord nie odpuszcza! Przetrwaliście cztery pierwsze dni na szlaku? Gratulacje, ale do mety w Vizzavonie jeszcze kawał drogi! Zapraszam na drugą część relacji z przejścia północnego odcinka szlaku GR20. Poczujcie ten mozół w kościach!

Czytaj dalej „Korsyka mozolnie: GR20 – część północna (2/2). Relacja.”

Korsyka mozolnie: GR20 – część północna (1/2). Relacja.

Przeżyjmy to jeszcze raz! Zapraszam na pierwszą część relacji z północnego odcinka GR20. Cztery pierwsze dni na szlaku to prawdziwie mocne otwarcie. Tutaj czeka na Was wszystko to, co najlepsze – długie, mozolne wejścia i potworne zejścia, ostre granie i eksponowane ścieżki. GR20 sprawdzi Was i przetestuje, a jeśli zdacie ten niełatwy egzamin, przepuści dalej. To co, spróbujemy?

Czytaj dalej „Korsyka mozolnie: GR20 – część północna (1/2). Relacja.”