Koniec Francji, koniec świata, czyli mozół na Mont Saint Michel

To jedno z tych miejsc, o których usłyszałam nie wiem kiedy i nie wiem gdzie, ale od razu stało się zupełnie jasne, że muszę się tam znaleźć. I proszę bardzo – w pewien nieprzyjemny, mglisty i mroźny listopadowy dzień dotarłam do tego malutkiego miasteczka położonego na skalistej wyspie. Mont Saint Michel, jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc we Francji, serdecznie zaprasza! Uwaga! Tym razem, jak zresztą zawsze, bez mozołu się nie obędzie!

Czytaj dalej „Koniec Francji, koniec świata, czyli mozół na Mont Saint Michel”

Francja: safari i inne atrakcje Nantes

Nantes to siódme co do wielkości miasto Francji, które oferuje niecodzienne rozrywki. Tutaj możecie stanąć oko w oko z mechanicznym słoniem, a nawet przejechać się na jego grzbiecie, a także sączyć drinki w towarzystwie gigantycznego bociana w barze mieszczącym się na 32. piętrze wieżowca. Mnóstwo zieleni, parki, ogrody, muzea i sąsiedztwo Loary – chyba nie muszę przekonywać, że warto wybrać się na spacer po Nantes!

Czytaj dalej „Francja: safari i inne atrakcje Nantes”

Francja: na dalekiej północy, czyli Opalowe Wybrzeże i Dunkierka

W kategorii francuskich wybrzeży najbardziej znane jest chyba to Lazurowe, z Niceą i Cannes. Okazuje się jednak, że i północne krańce Francji nie rozczarowują. Zapraszam na Opalowe Wybrzeże, wietrzny skrawek lądu nad Morzem Północnym, gdzie podziwiać można niebrzydkie klify, a przy odrobinie szczęścia uda się ujrzeć i urwisty brzeg Anglii. W pakiecie dorzucam także wizytę w Dunkierce, spacer po okolicznych wydmach i gubienie się między bunkrami z czasów II wojny światowej.

Czytaj dalej „Francja: na dalekiej północy, czyli Opalowe Wybrzeże i Dunkierka”

Francja: walka o przetrwanie w Marsylii

główne zdjęcie marsylia

Marsyliatwierdza gangsterów, przemytników, handlarzy narkotyków. Najbrudniejsze miasto Francji. Zalana przez zawsze groźnych uchodźców i imigrantów, lepiej omijać ją szerokim łukiem. Te stereotypowe opinie wystarczyły, żeby zachęcić mnie do krótkiego urlopu w tym mieście (nie bez znaczenia były także bezpośrednie loty z Charleroi). Co się okazało? Najgroźniejszy w Marsylii był trzydziestopięcio stopniowy upał, który bezlitośnie rozprawił się z moją bladą skórą. A poza tym nie zaobserwowałam większych zagrożeń.

Czytaj dalej „Francja: walka o przetrwanie w Marsylii”

Francja: kolorowe tramwaje, brudne ulice i wszystkie koty Montpellier

montpellier nagłówek

Montpellier to miasto położone na południu Francji, w którym studiował sam Nostradamus. Ciekawe, czy ten XVI-wieczny lekarz i astrolog przewidział, że w XXI wieku zawita tu Mus Mozołu, aby umęczyć się solidnie w ponad trzydziestostopniowym upale? Co mnie tu sprowadziło (poza musem mozołu) i czy mi się podobało? Zapytajcie Nostradamusa, albo czytajcie dalej!

Czytaj dalej „Francja: kolorowe tramwaje, brudne ulice i wszystkie koty Montpellier”

Francja: u miłych Francuzów w Lille

VILLE delille

Lille to francuskie miasto położone około 20 km. od granicy z Belgią. Warto tu przyjechać, aby zobaczyć XVII-wieczne stare miasto lub pobłąkać się po zakamarkach cytadeli. Mieści się tu m.in. największe (oprócz Luwru) francuskie muzeum sztuki. Gdzieś wyczytałam (nie pamiętam już teraz, gdzie), że tutejsi Francuzi uważani są za sympatyczniejszych niż ci z głębi kraju… Być może jednak ostatnio można usłyszeć o Lille raczej w kontekście zamieszek, rozruchów i imigrantów. Nie będę zaprzeczać – czasem czułam się jak w Afryce lub na Bliskim Wschodzie, ale pojechałam tam sama, przeżyłam i podobało mi się.

Czytaj dalej „Francja: u miłych Francuzów w Lille”

Francja: co słychać w Amiens?

co-zobaczyc-w-amiens

Amiens to francuskie miasto położone na północy, nad rzeką Sommą, słynące przede wszystkim ze wspaniałej, gotyckiej katedry. Okazuje się jednak, że jest życie poza katedrą! Zapraszam do „wirtualnego” zwiedzania Amiens, bo to miasteczko ma całkiem sporo do zaoferowania!

Czytaj dalej „Francja: co słychać w Amiens?”