Korsyka mozolnie: GR20 – część północna (1/2). Relacja.

Przeżyjmy to jeszcze raz! Zapraszam na pierwszą część relacji z północnego odcinka GR20. Cztery pierwsze dni na szlaku to prawdziwie mocne otwarcie. Tutaj czeka na Was wszystko to, co najlepsze – długie, mozolne wejścia i potworne zejścia, ostre granie i eksponowane ścieżki. GR20 sprawdzi Was i przetestuje, a jeśli zdacie ten niełatwy egzamin, przepuści dalej. To co, spróbujemy?

Czytaj dalej „Korsyka mozolnie: GR20 – część północna (1/2). Relacja.” →

Korsyka: GR20 – informacje praktyczne

Załóżmy, że marzycie o tym, żeby się porządnie sponiewierać. Chcecie brudu, potu i łez, czekacie na zew mozołu, przygodę życia, w trakcie której będziecie żałować, że nie wybraliście jednak all inclusive na Malediwach. Mam dobrą wiadomość! Korsykański szlak GR20 spełni wszystkie wasze perwersyjne fantazje o mozołach, a ten wpis dostarczy – mam nadzieję – wielu praktycznych informacji przydatnych przy planowaniu przejścia tej trasy. Zatem czytajcie i ruszajcie w drogę, niech mozół będzie z wami!

Czytaj dalej „Korsyka: GR20 – informacje praktyczne” →

Korsyka dla twardzieli. 8 mozolnych wyzwań + BONUS

Francuzi twierdzą, że Korsyka to l’Ile de Beaute – piękna wyspa, stworzona przez Boga w siódmym dniu tygodnia, kiedy zmęczony Stwórca nie miał już sił na wymyślanie kolejnych cudów. Wybrał więc to, co najpiękniejsze i umieścił na Korsyce. Niejeden naród szczyci się podobną legendą, twierdząc, że tak pięknie jak u nich to nie ma nigdzie na świecie. Ja natomiast spróbuję pokazać Wam, że Korsyka to kolebka mozołu! Klikajcie i czytajcie, jeśli się nie boicie, bo uprzedzam – lekko nie będzie!

Czytaj dalej „Korsyka dla twardzieli. 8 mozolnych wyzwań + BONUS” →

Korsyka mozolnie #2: skalny łuk w Corte

Niech się schowają wszystkie inne łuki triumfalne – te z Rzymu, Paryża i tysiąca innych miast. Łuk w Corte jest najlepszy, bo stworzony przez naturę. Zapraszam na piękny, widokowy, a przy tym nieco wymagający trekking w samym sercu korsykańskich gór!

Czytaj dalej „Korsyka mozolnie #2: skalny łuk w Corte” →

Korsyka mozolnie #1: Monte Astu

Nie mogło być inaczej. Monte Astu (lub Monte Asto) to szczyt, u podnóża którego mieszkam, dlatego od niego zaczynam przegląd korsykańskich mozołów. Ten sylwestrowy, wcale nie tak łagodny spacer zainaugurował naszą przygodę z korsykańskimi pagórami. Wielkim finałem będzie – miejmy nadzieję – przejście szlaku GR20. Tymczasem zapraszam na północny wschód Korsyki, bo góra czeka!

Czytaj dalej „Korsyka mozolnie #1: Monte Astu” →

Koniec Francji, koniec świata, czyli mozół na Mont Saint Michel

To jedno z tych miejsc, o których usłyszałam nie wiem kiedy i nie wiem gdzie, ale od razu stało się zupełnie jasne, że muszę się tam znaleźć. I proszę bardzo – w pewien nieprzyjemny, mglisty i mroźny listopadowy dzień dotarłam do tego malutkiego miasteczka położonego na skalistej wyspie. Mont Saint Michel, jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc we Francji, serdecznie zaprasza! Uwaga! Tym razem, jak zresztą zawsze, bez mozołu się nie obędzie!

Czytaj dalej „Koniec Francji, koniec świata, czyli mozół na Mont Saint Michel” →

Francja: safari i inne atrakcje Nantes

Nantes to siódme co do wielkości miasto Francji, które oferuje niecodzienne rozrywki. Tutaj możecie stanąć oko w oko z mechanicznym słoniem, a nawet przejechać się na jego grzbiecie, a także sączyć drinki w towarzystwie gigantycznego bociana w barze mieszczącym się na 32. piętrze wieżowca. Mnóstwo zieleni, parki, ogrody, muzea i sąsiedztwo Loary – chyba nie muszę przekonywać, że warto wybrać się na spacer po Nantes!

Czytaj dalej „Francja: safari i inne atrakcje Nantes” →

Francja: na dalekiej północy, czyli Opalowe Wybrzeże i Dunkierka

W kategorii francuskich wybrzeży najbardziej znane jest chyba to Lazurowe, z Niceą i Cannes. Okazuje się jednak, że i północne krańce Francji nie rozczarowują. Zapraszam na Opalowe Wybrzeże, wietrzny skrawek lądu nad Morzem Północnym, gdzie podziwiać można niebrzydkie klify, a przy odrobinie szczęścia uda się ujrzeć i urwisty brzeg Anglii. W pakiecie dorzucam także wizytę w Dunkierce, spacer po okolicznych wydmach i gubienie się między bunkrami z czasów II wojny światowej.

Czytaj dalej „Francja: na dalekiej północy, czyli Opalowe Wybrzeże i Dunkierka” →

Francja: walka o przetrwanie w Marsylii

główne zdjęcie marsylia

Marsylia – twierdza gangsterów, przemytników, handlarzy narkotyków. Najbrudniejsze miasto Francji. Zalana przez zawsze groźnych uchodźców i imigrantów, lepiej omijać ją szerokim łukiem. Te stereotypowe opinie wystarczyły, żeby zachęcić mnie do krótkiego urlopu w tym mieście (nie bez znaczenia były także bezpośrednie loty z Charleroi). Co się okazało? Najgroźniejszy w Marsylii był trzydziestopięcio stopniowy upał, który bezlitośnie rozprawił się z moją bladą skórą. A poza tym nie zaobserwowałam większych zagrożeń.

Czytaj dalej „Francja: walka o przetrwanie w Marsylii” →

Francja: kolorowe tramwaje, brudne ulice i wszystkie koty Montpellier

montpellier nagłówek

Montpellier to miasto położone na południu Francji, w którym studiował sam Nostradamus. Ciekawe, czy ten XVI-wieczny lekarz i astrolog przewidział, że w XXI wieku zawita tu Mus Mozołu, aby umęczyć się solidnie w ponad trzydziestostopniowym upale? Co mnie tu sprowadziło (poza musem mozołu) i czy mi się podobało? Zapytajcie Nostradamusa, albo czytajcie dalej!

Czytaj dalej „Francja: kolorowe tramwaje, brudne ulice i wszystkie koty Montpellier” →