Recenzja butów Chiruca: Telma GTX

Bez dobrych butów nie ma mowy o udanym mozole! Dziś zapraszam Was do lektury recenzji butów marki Chiruca, w których wraz z Markiem przemierzaliśmy nasze tegoroczne mozolne szlaki. Buty trafiły do nas, gdyż zostaliśmy lauretami konkursu Chiruca Expedition – także dzięki Waszym głosom! Na pierwszy ogień idzie model damski – Telma GTX. No, to pogadajmy o butach!

Chiruca Telma GTX – model damski

Jestem z tych, dla których but w góry to but za kostkę 🙂 Dlatego też przy wyborze modelu odpowiedniego dla moich potrzeb kierowałam się właśnie wysokością cholewki, a drugim najistotniejszym czynnikiem była membrana Gore-Tex. Jednym słowem – miało być sucho, bez żadnych przykrych niespodzianek w postaci mokrych butów, bo przeszłam przez kałużę! Do tego podeszwa Vibram, żeby nie ślizgać się po skałach, niech to wszystko jeszcze jakoś ładnie wygląda i proszę bardzo – znalazłam model butów idealny dla siebie! Chiruca Telma GTX, kolor niebieski, rozmiar 40.

Moje buty przeszły ze mną w tym roku ponad 600 kilometrów: w Tatrach, Kirgistanie, na Głównym Szlaku Sudeckim, w Pieninach i w Beskidzie Sądeckim. Wędrowaliśmy razem w każdych możliwych warunkach – w palącym słońcu, w deszczu, po bagnach i przez strumyki, po śniegu, po asfalcie, ostrych skałach i zielonych pagórkach. No, ale zacznijmy od samego początku naszej znajomości…

Buty dotarły do nas w lipcu, już po przejściu GR20 na Korsyce. Idealnie się złożyło, bo moje poprzednie obuwie nienajlepiej zniosło starcie z bezwzględnymi, ostrymi krawędziami francuskich skał i lekko się rozleciały. Przyszła więc pora na zmianę warty! Pierwsze wrażenie po wycągnięciu butów Chiruca z pudełka? Jej, ale one ładne! Aż żal będzie je utaplać w błocie, a taki los czeka prędzej czy później każde buty trekkingowe. Buty sprawiały wrażenie solidnych, porządnie wykonanych – na tyle, na ile jest w stanie ocenić moje niewprawne, całkowicie amatorskie oko. Po założeniu ich na nogi z ulgą stwierdziłam, że wybrałam dobry rozmiar, a stopa dobrze leży w bucie. Wiecie, nigdy nie kupowałam butów trekkingowych bez ich wcześniejszego mierzenia, a to trochę jak kupno kota w worku. Cóż, tym razem trafił mi się kot idealny. Zaskoczyła mnie mięciutka wkładka w środku buta – miałam wrażenie, jakby każdy mój krok był amortyzowany i przyznam, że to całkiem miłe uczucie. But, choć wydawać się może dość solidny, nie jest specjalnie ciężki – waży 461 gram. Ja jednak jestem przyzwyczajona do chodzenia w butach wyższych i nieco cięższych, dlatego nie odczułam wagi butów Chiruca.

Pierwszym testem butów miał być wypad w Tatry. Choć nie, tak naprawdę pierwszą wyprawą, a nawet – nie bójmy się tego słowa – wyrypą – było zdobycie najwyższego szczytu Warszawy, Górki Szczęśliwickiej (152 m.n.p.m.). Skoro buty dały radę tam, to poradzą sobie w każdych warunkach!

Pierwsze kilometry w nowych butach na tatrzańskim szlaku były całkiem przyjemne – nic nie obcierało, szło się lekko, miękko, w bucie było sucho, a muszę wspomnieć, że jak na mus mozołu przystało, pogoda tego dnia nas nie rozpieszczała – padał deszcz. Pod koniec dnia okazało się jednak, że nie ma tak dobrze – but zaczął uwierać mnie w okolicy dużego palca. Na następny wypad – Orlą Perć – zdecydowałam się więc na stare buty, bo kuśtykanie po Orlej w nierozchodzonych butach to nie jest najmądrzejszy pomysł. Buty Chiruca w Tatrach założyłam jeszcze raz, kiedy szliśmy na Kazalnicę, i tu już było nieco lepiej. A przecież przed nami miesięczny wyjazd do Kirgistanu i długie kilometry trekkingu w dziczy!

W Kirgistanie przedreptaliśmy po górskich szlakach jakieś 100 kilometrów. Czasem trzeba była przejść przez jakiś strumyk (a czasem przejechać konno!), innym razem pobrodzić w błocie. W trakcie trekkingu z Jergalanu do Altyn-Araszanu w pewnym momencie świat uznał, że zasługujemy na porządną ulewę, dlatego przez 3 dni lało. Muszę przyznać, że buty mnie nie zawiodły! Było sucho i komfortowo, dodatkowo moim zdaniem ten model nieźle oddycha – stopa się w nim nie gotuje. Przyznaję, że kiedy dotarliśmy w końcu w strugach deszczu do celu, buty miałam jednak w środku nieco wilgotne, ale woda dostawała się do nich od góry, przesiąkając przez spodnie (bez membrany, bo po co komu takie wynalazki…). W Kirgistanie buty Chiruca nie zawiodły mnie ani razu i na dodatek udało nam się do siebie dopasować na tyle, że nic nie obcierało ani nie powodowało dyskomfortu. W kanionie Skazka miałam okazję połazić w butkach po skale i nie mam zastrzeżeń do przyczepności – podeszwa nie ślizgała się po podłożu.

Kolejną odsłoną mozołu, z którą miały zmierzyć się buty Chiruca, było przejście 440-kilometrowego Głównego Szlaku Sudeckiego. W trakcie tak długiej wędrówki jest spora szansa, że nabawimy się obtarć, bąbli i tym podobnych atrakcji. Mi te nieszczęścia zostały szczęśliwie darowane – buty spisały się bardzo dobrze, nie okaleczyły mnie, a 42-kilometrowy odcinek, który przeszliśmy wspólnie przedostatniego dnia, zapamiętam na długo. W butach Chiruca przechadzałam się także w Pieninach – weszłam m.in. na Trzy Korony i Wysoką, a także w Beskidzie Sądeckim, gdzie przyszło nam zmierzyć się z zimowymi warunkami. I wiecie co? Telma GTX dają radę także na śniegu! Sucho, stabilnie i komfortowo – tego właśnie oczekuję od butów trekkingowych!

Podsumowując, buty Chiruca Telma GTX spełniły wszystkie moje oczekiwania. Najlepszym dowodem niech będzie fakt, że zabrałam je na 440 – kilometrową poniewierkę po Głównym Szlaku Sudeckim. Myślę, że przed nami jeszcze wiele udanych mozołów!


Cechy produktu (ze strony www. chiruca.pl):

  • cholewka hydrofobizowany nubuk,  Cordura®,
  • membrana Gore-Tex®  Performance Comfort,
  • podeszwa Vibram® Pillow,
  • impregnacja środkiem Scotchgard™3M,
  • miękkie wkładki,
  • wytrzymałe sznurowadła

Chiruca zaprasza do udziału w projekcie Chiruca EXPEDITION – edycja III!

Ruszasz na pielgrzymkę trasą Santiago de Compostela? Planujesz po raz pierwszy wejść na Rysy lub Rysiankę? A może chciałbyś zdobyć Zugspitze lub przebiec Atlas Wysoki w Maroku? Niezależnie od tego jak bardzo ekstremalne postawisz przed sobą cele – będziesz potrzebował trwałych i wygodnych butów. Jeśli planujesz nietuzinkową wyprawę, zgłoś się do nas! Szczegóły na stronie internetowej.

Dodaj komentarz