Gorce&Pieniny – zestaw idealny? cz.1

gorce_zmn

Za oknem dramat, śniegi i deszcze, trzeba więc ratować się wspomnieniami. Zielone wiosenne Gorce na przykład, brzmi nieźle? A w połączeniu z równie zielonymi Pieninami, jest już chyba całkiem dobrze. W maju 2014 r. w pogoni za Koroną Gór Polski ruszyłam wraz z siostrą na Turbacz i Wysoką. No i bezwzględnie trzeba tam będzie wrócić.

Czytaj dalej „Gorce&Pieniny – zestaw idealny? cz.1”

Korona Gór Polski: Ludojady na Lubomirze, mus mozołu ma się dobrze

_images_bc582otne-potwory1

Wpis dotyczy wyprawy z października 2014 r. Moja pamięć desperacko stara się być niezawodna, jak dotąd bez skutku. Jest całkiem prawdopodobne, że cała akcja przebiegała inaczej. Być może to wcale nie był Lubomir. Kto wie, czy w ogóle była jakaś wyprawa?


Tym razem mus mozołu zagnał mnie i moją siostrę w Beskid Wyspowy i kazał zdobywać Lubomir (choć uznawany jest on za najwyższy szczyt Beskidu Makowskiego). Nie czas jednak na topograficzno-klasyfikacyjne spory, gdy góra czeka na zdobycie.

Czytaj dalej „Korona Gór Polski: Ludojady na Lubomirze, mus mozołu ma się dobrze”